wiosenne przejrzyste firanki
nie będę tłumaczyć co zrobiłam i dlaczego. powiem, że w zeszłe święta wielkiej nocy miałam ochotę uszyć firanki. zrobiłam to dopiero w te święta.
łucznik od babci
obciążniki robione przez mojego tatę
firanki powinny być dwa razy szersze, żeby się więcej nałożyły i były mniej przejrzyste. ale dzięki takim jakie są pokój wydaje się być dwa razy większy, jasny (chociaż na zdjęciach tego nie widać, bo robione "pod światło"). organtyna to niewdzięczny materiał do szycia na maszynie. śliskie to takie.
ale efekt wielkanocnych firanek mi się spodobał (mojej mamie nie)
dalsze przygody z łucznikiem będą z sukienką do przeróbki.